Czas szybko leci... Dopiero co cieszyliśmy się, że Jamie jest w ciąży, a teraz już właściwie powoli zaczynamy odliczanie do godziny zero :) Tu fotka Jamie w 52 dniu ciąży, sunia przybrała ładnych parę kilo i talia już nie ta, hehe. Maluchy rozpychają się i kopią, bardzo dobrze odczuwalne są ich ruchy w brzuszku. Trzymajcie dalej kciuki za Jamie, wkrótce czeka ją nie lada wyzwanie :)
8 maja w Zdworzu odbyły się pierwsze w Polsce Zawody Retrieverów na Dummy. Było to więc wydarzenie historyczne, w którym nie mogło nas zabraknąć :) W aport dummy bawimy się już od dawna, a teraz mogliśmy spróbować swoich sił w oficjalnym konkursie. Moje chłopaki spisały się na medal, zajmując 3. miejsce!!! Ach, jaka byłam z nich dumna :) Arvillek do domu wrócił zmęczony, ale za to z worem karmy, ślicznym pucharem i dyplomem. Aaa i małym dummikiem :) Mimo, że były to pierwsze tego typu zawody, w sędziowaniu nie było taryfy ulgowej. Zmagania uczestników oceniali pani Beata Ryl (sędzia główny) oraz pan Leszek Siejkowski. W zawodach wzięło udział 11 psów (9 LR i 2 FCR). Nie jest to może wynik imponujący, zważywszy ile chociażby labradorów czy goldenów mieszka w naszym kraju. Myslę, że musi upłynąć sporo czasu nim dogonimy naszych zachodnich, czy choćby południowych sąsiadów w kwestii pracy z retrieverem. Wierzę jednak, że takie sportowe zawody na dummy w przyszłości przyciągać będą znacznie większą liczbę uczestików i coraz popularniejsze stanie się szkolenie retrieverów pod kątem ich wrodzonych cech. Raz jeszcze dziękujemy całej ekipie LabTeamu, bez Was tego konkursu po prostu by nie było.
W Arvillkowej Galerii cała masa zdjęć z zawodów, zapraszamy do oglądania :)
 
Mamy do Łodzi sentyment. To tam Arvillek zadebiutował na ringu i rozpoczął swoją karierę wystawową :-) Dlatego też po raz czwarty zjawiliśmy się w Łodzi na wystawie międzynarodowej, która tym razem dawała kwalifikację na Cruftsa. Arvillek, jako interchampion, taką kwalifikację ma już dożywotnie, ale zawsze miło powalczyć o więcej :-) Flaty sędziowała sędzia z Łotwy, Beata Petkevich. Na ring weszliśmy dopiero ok godziny 14:00, był więc to długi, słoneczny dzień, spędzony w bardzo miłym towarzystwie. Flatów zgłoszonych było 30, tak więc całkiem sporo jak na polskie warunki. Arvillek zajął 2. miejsce w klasie championów i otrzymał ocenę doskonałą :-)
Prawdopodobnie zatrucie glikolem na poznańskiej Cytadeli doprowadziło do śmierci trzech psów, a czwarty walczy o życie. Więcej na ten temat znajdziecie na stronie kumpla Arvillka, Vasco
W piątek przyszła do nas pocztą bardzo miła laurka:-) Arviś jest już oficjalnie, jako pierwszy flat w Polsce, Championem Niemiec DRC, huuuuraaaa :-)))

Weekend 24-25.04.2010 spędziliśmy w Turawie, małej miejscowości położonej wśród lasów nad jeziorem w województwie Opolskim. Sobota była czysto rekreacyjna, hulanki, swawole, psiaki szalały, bawiły się, a że do jeziora miały przysłowiowy rzut beretem, to i pupy moczyły często :-) Niedziela poświęcona była od rana na trening. Zorganizowaliśmy sobie taki mini konkurs, a właściwie warsztaty dummy. Pomocną dłoń wyciągnęła do nas Wiktoria, za co jeszcze raz dziękujemy :-) Zebrało się nas 7 psiaków (Aisza-Compendio Altavista, Santa-Compendio Shaft Of Sunlight, Pola-Błyszcząca w Słońcu Niesforne, Porter-Compendio Nimble To Gawika, Nestor-Compendio Nesto Obesto, Argo-Compendio Sun Burst oraz Arvillek) i ich ludzie, entuzjaści pracy z psem. Ćwiczyliśmy posłuszeństwo (chodzenie przy nodze bez smyczy, przywołanie), aport z lądu, z wody, aport kierunkowy, poszukiwanie niewidocznych dla psa dummy, marking oraz wysiedzenie podczas pracy innego psa. Psy pracowały bardzo chętnie, choć żar z nieba akurat dla czarnych flatów nie jest sprzyjający. My zaś mogliśmy zobaczyć gdzie popełniamy błędy, nad czym musimy popracować. Weekend był bardzo udany i cieszymy się, że udało nam się zebrać i wspólnie poćwiczyć. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za super spędzony czas i do następnego razu :-)

|